Kiedy wprowadzono prezerwatywę dla kobiet reklamowano ją jako przełom w antykoncepcji siedemnaście lat później korzysta z niej 1% pań. Nie wygląda atrakcyjnie, ale chroni przed większością chorób wenerycznych, jest skuteczna w 95% jako środek antykoncepcyjny, nie zawiera hormonów i co ważne dla mężczyzn – uwalnia ich od noszenia gumek.

Jak to się wkłada?

Podobno to proste. Mamy pierścień wewnętrzny i zewnętrzny. Wewnętrzny jest grubszy i to go umiejętnie wkłada się do pochwy (tak jak to zostało pokazane na rysunku obok). Podobno nie jest tak trudne jak wygląda.

Co myślą o tym kobiety, które używały femi prezerwatyw?
Zawsze znajdą się osoby, którym ta właśnie metoda antykoncepcji przypadnie do gustu najbardziej. Wiadomo jednak z ankiet przeprowadzonych, że tylko 1% kobiet decyduje się na ten rodzaj antykoncepcji. Jedna z pań, która używa tych prezerwatyw uważa je za bardzo dobre, ponieważ zewnętrzny pierścień zakrywa srom, dzięki czemu chroni ją przed zarażeniem brodawkami. Główną wadą tego rodzaju prezerwatyw jest ich głośność. Część pań uważa, że są zbyt szeleszczące podczas stosunku (po wcześniejszym założeniu i rozgrzaniu problem ten staje się mniejszy). Jednak większość kobiet, które używały prezerwatyw dla pań, nie ma zamiaru wracać do tego sposobu antykoncepcji. Powód – seks staje się mniej przyjemny!